Jakbym mogła przyznawać nagrody swoim parom, oni zdobyliby puchar dla najbardziej szalonej i nieszablonowej Pary Roku! Takich jak oni spotyka się raz i już się z nimi zostaje, bo są po prostu sobą!

Kiedy spotkałam ich pierwszy raz, by poznać się i spisać umowę, już czułam, że to cudowni, szaleni rodzice malutkiej Julki, dla których nie ma granic i niemożliwego. Oni po prostu żyją i łapią wszystko co im fajnego się przytrafia! Popatrzcie jak spędziłam pewien piątkowy, majowy wieczór!